Dziewiąty dzień.
Było już późno , oboje pisali ze sobą do 3 w nocy. Dziewczyna grała na konsoli w Batmana, a on po drugiej stronie leżał. Oboje trzymali swoje komórki i pisali ze sobą non stop. Przyszedł taki czas , że Kamil musiał jej coś powiedzieć. O czymś o czym wiedzą tylko 2 osoby bardzo mu bliskie i co najważniejsze doszła kolejna osoba, tym razem ta najważniejsza w jego życiu, ona.
Kamil: 2 tygodnie temu na dyskotece Przyczepił się do mojej przyjaciółki pewien narkoman, co noc stoi pod jej domem i dobija się do drzwi. Musze jej pomóc, jutro mam się z nim bic. Pamiętaj , że Cię Kocham. Będę cały czas przy Tobie jeśli nie ciałem to duchem. Przepraszam , że tak pisze ale przeczuwam ze stanie się coś złego.
Martyna: Kamil nie :( proszę.. zrób coś dla mnie, zadzwoń po policję.
Kamil: wiesz jaka tu jest policja, nic nie zrobi. Sam sobie poradzę, musze jej pomóc.
Martyna: kiedy się z nim idziesz bic?
Kamil: jutro o 22.
Martyna: nie umiem żyć bez Ciebie, nie wytrzymam zaraz.
Kamil: Obiecaj mi jedno Martyna, masz sobie nic nie robić!!! Masz być taka jaka jesteś i dla nikogo się nie zmieniać!! Rozumiesz? :(
Martyna: ale.. co ja bez Ciebie zrobię
Kamil: nie myśl o tym, cieszmy się ta chwila a teraz musze iść spać , kocham Cię bardzo dobranoc księżniczko.
Martyna: Dobranoc księciu.
Odłożyła telefon na bok, włączyła smutne piosenki i zaczęła głośno płakać. Całe łóżko było zalane łzami i dookoła wszędzie chusteczki. Po prostu nie wyobrazala sobie życia bez niego, ponieważ on to jej cały świat jaki ma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz