czwartek, 3 lipca 2014

Cios

Szósty dzień.
Kamil zgubił telefon i oboje się do siebie nie odzywali. Na gadu znowu się mijali. Dziewczyna siedziała i czekała, gdy zauważyła ze przy okienku pojawił się status "dostepny" z żółta buźką. Kamil się wkurzył, ponieważ nigdy nie mogą normalnie pogadać tylko się mijają i nie mogą trafić na siebie.
Kamil: wiesz co to chyba koniec.
Martyna: co ku*wa?
Kamil: ciągle się mijamy , juz mam tego dość.
Martyna: eh
Kamil: bez bulwersu, chyba się możemy przyjaznic?
Martyna:no nw
Kamil: przyjaciele?
Martyna: no ok..
Dziewczynie było ciężko tak po prostu się z nim rozstać. Juz się do siebie nie odzywali. Jej przeszło kilka dni później.  Nadszedł lipiec kiedy dziewczyna jechała na wakacje do Wietnamu. Tydzień później po przyjeździe zauważyła wiadomość w telefonie. Była to od Kamila.
Kamil: co tam?
Martyna: dobrze a tam? Jestem u babci w Wietnamie wiec nie mam dużo kasy by odpisywać.
Kamil: ok.  To napisz jak będziesz w Polsce, bo zbankrutujesz. 3maj się mała :) !
I tak zakończyła się ich rozmowa. Martyna wspominała te czasy gdy z nim była. Po czym zasnęła..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz