Dziesiaty dzień.
Martyna obudziła się. Od razu sprawdziła czy ma wiadomość od Kamila, niestety brak oznaku życia. Musiała się szykować , ponieważ rodzice powiedzieli jej ze jada na wieś. Nim dojechali była już godzina 11. Pobiegła na górę do pokoju i włączyła laptopa. Nagle z komórki dobiegł dźwięk to był sms od Kamila "dzień dobry księżniczko. <3" lecz dziewczyna nie miała dobrego humoru, nadal przeżywała to co miało się wydarzyć za 11 godzin. Bała się wszystkiego, dopadal ja ból brzucha i nie była w stanie nic zjeść. On ja uspokajał mówiąc jej , że zabiera ze sobą ekipę, która liczy 15 osób. Uśmiech pojawił jej się na twarzy. I normalnie juz ze sobą rozmawiali. Jego przyjaciółka Ewelina juz była u niego, powiedział Martynie , że Ewelina chce sobie kupić czołg by dopaść tamtego. I oboje sobie żartowali. Martyna wysłała smsa do Kamila z pytaniem "co robisz?"
Kamil: nie mogę Ci powiedzieć, dowiesz się w swoim czasie :)
Martyna: no powiedz..
Kamil: no dobra, gram z Ewelina w butelkę i dlatego będę trochę powoli odpisywał :D
Martyna: no ok.
GODZINĘ PÓŹNIEJ
Kamil: ej jednak teraz idę się z nim bic. Wiedz ze Cię bardzo kocham księżniczko. Ellie Goulding - how long will i love you kojarz sb ta piosenkę zawsze ze mną. Kckckc, oddaje tel Ewelinie.
Dziewczyna była załamana , ponieważ nie wiedziała co robić.
A co dalej będzie? Jak to się skończy? Nikt tego nie wiedział..