niedziela, 29 czerwca 2014

Powrót


Czwarty dzień

Siedziała na portalu społecznościowym w majowym poranku, wesoła i uśmiechnięta patrząc na ekran i czatując z najbliższymi. A o czym myślała w środku? O niczym. Niestety już nie myślała o nim, ani nawet o nim nie myślała do tej pory. Dzień jej minął tak szybko, że nim się obróciła był już wieczór. Nagle obok niej wydobył się dźwięk z komórki informujący ją o wiadomości. Sięgnęła po niego i popatrzyła w telefon. Uśmiech zniknął z jej twarzy, wspomnienia powróciły, tysiąc myśli na raz. Był to SMS od Kamila. Zachowywali się tak jakby się poznawali od nowa. Napisał jej "co tam?" na to ona odpisała mu "dobrze, a tam?". Rozmowa toczyła się powoli, czas już nie mijał tak szybko jak wcześniej. Oboje przerwali konwersacje. Nadeszła godzina 21, dziewczyna siedziała w łazience. Znowu z jej komórki wydobył się dźwięk.
Kamil: pamiętasz jak byliśmy razem?
Martyna: tak, pamiętam. A co?
Kamil: A nic, tylko tak pytam. A tak w ogóle to dlaczego zerwaliśmy?
Martyna: Nie zerwaliśmy. Po tym jak mnie poprosiłeś, zabrano mi telefon. Pisałam do Ciebie by Cię o tym poinformować, a Ty mi nie odpowiadałeś. Kilka dni później weszłam na gadu i dowiedziałam się, że masz nową dziewczynę. Kazałeś mi odejść, więc już niestety nic nie mogłam zrobić.
Kamil: Szczeniackie zachowanie. Przepraszam Cię za to. Może chciałabyś spróbować jeszcze raz?
Martyna: Ty mówisz naprawdę?
Kamil: Tak.
Martyna: A Ty chcesz?
Kamil: Ja bym chciał spróbować.
Martyna: Ja też.
Kamil: No to jesteśmy razem.

Martyna: Tak bardzo się cieszę!
Kamil: Ja też się cieszę, księżniczko.
Martyna: Niestety znowu mi zabierają jutro telefon.
Kamil: To przejebanie masz.
Martyna: Wiem.
Kamil: Przeprowadź się do mnie to będziesz miała luz.
Martyna: Marzenia.
Kamil: Idę się myć, napiszę jutro. Dobranoc.
Martyna: Dobranoc.
I tak szczęśliwa Martyna odłożyła telefon i układała sobie różne historyjki przed spaniem, była tak szczęśliwa, że dawne uczucia do niego powróciły. A on? Co on czuł? Tego nikt nie wiedział..

sobota, 28 czerwca 2014

Pamięć


Trzeci dzień
Martyna weszła na komunikator lecz nie widziała dostępnego Kamila. Każdy dzień zaczynał i kończył się tak samo dla niej. Któregoś dnia ponownie zalogowała się na gadu gadu. Zauważyła, że jedyna osoba która jest dla nich obojga bliska to Ewelina. Napisała do niej, okazało się że Kamil również jest u niej, kazał Ewelinie pozdrowić ją. Dziewczyna również go pozdrowiła, ale myśl o tym, że tych dwoje osób są u niej sami nie dawała jej spokoju. Niestety Ewelina musiała kończyć i tak zakończyła się ich wspólna rozmowa. Kolejne dni mijały, a tych dwoje osób się do siebie nie odzywało. Przyszedł wrzesień, październik aż w końcu zjawił się listopad. Była noc, Martyna postanowiła, że napisze sms-a do Kamila. Po godzinie chłopiec jej odpisał pytając się kim jest. Dziewczyna nie wiedziała co się dzieje, czemu jej nie pamięta, więc również skierowała do niego pytanie dlaczego jej nie pamięta. Na to Kamil odpisał, że miał wypadek na skuterze nie dawno oraz stracił troche pamięci. Martyna była zszokowana tymi wieściami, cały świat jej się zawalił, ponieważ Kamil jej nie pamiętał. Dziewczyna robiła wszystko by przypomnieć mu o sobie. Chłopak był w szoku, dlatego że dziewczyna wiedziała o nim tak sporo, a on o niej kompletnie nic. Więc dziewczyna opowiedziała mu o sobie, rozmowa toczyła sie i toczyła. Każdy dzień przychodził i odchodził, a oni nadal ze sobą wieczorami rozmawiali. Po czym znów sie do siebie zbliżyli, chłopak sobie przypomniał trochę o niej, wiedział tylko, gdzie się poznali i skąd jest. Ale dziewczyna nie dawała się i wkładala całe serce by sobie jeszcze więcej o niej przypomniał..
   Nadszedł grudzień, kiedy zaczęły się ferie zimowe u Martyny. Rodzice postanowili, że pojadą do Zakopanego wraz z nią i jej młodszym bratem oraz ich znajomymi z pracy. Dziewczyna dowiadując się o takich wieściach powiadomiła o tym Kamila. Okazało się, że chłopak również jedzie w tym samym dniu do tego samego miejsca ze swoją mamą oraz starszym bratem. Oboje się umówili, że jak tam przyjadą to muszą się koniecznie spotkać i po robić sobie zdjęcia na pamiątkę. Przyszedł dzień ich wyjazdu, spakowani zeszli do auta i wsiedli. Martyna nie mogąc się doczekać kiedy wkońcu go zobaczy, obserwowała całą trasę. Wreszcie dojechali pod pensjonat i weszli do pokoju. Po rozpakowaniu się, znów napisala do niego. Wieczorem rodzice jej postanowili, że pójdą na Krupówki. Również go o tym poinformowała. Dziewczyna miała takie szczęście, że okazało się że on też się tam wybiera. Kilka godzin później, chłopak napisał jej, że nie da rady dziś przyjść, ponieważ jego mama miała coś do załatwienia i nie mógł. Zasmucona dziewczyna odpisała, że nic nie szkodzi. Spotkają się kiedy indziej, ponieważ ona już nie ma czasu w innym dniu się spotkać z nim. Już więcej ze sobą nie pisali.
   Przyszedł styczeń, a wraz z nim wyjazd rodzinny do Niemiec. Będąc tam nie spodziewała się, że któregos dnia chłopak do niej napisze. Pisali ze sobą bez przerwy, aż w którymś momencie straciła całą kasę na swoim koncie. Poprosiła mamę by jej doładowała i udało się, zrobiła to. Kiedy nadszedł dzień ich powrotu do Polski, w trakcie drogi napisał do niej z numeru Kamila, jego brat.
88* *** *** : Jeżeli chcesz odzyskać Kamila to odbierz telefon.
Martyna: Nie mam jak, bo rodzice..
88* *** ***: Jak nie odbierzesz to możesz się z nim pożegnać na zawsze.
Martyna: Eh, dobra dzwoń.

Dziewczyna odebrała, jedyne co słyszała to to by go zostawiła w spokoju. Od razu się rozłączyła i nie chciała tego słuchać. Gdy już wróciła do domu i ściagała buty znów zauważyła wiadomość, Kamil napisał jej, że brat sobie żarty robił i po co mu uwierzyła. Dziewczyna była już kompletnie zagubiona i nie wiedziała co robić już, ale rozum jej mówił by go przeprosiła, a serce nie chciało go stracić.Godzina 21.40, dziewczyna siedziała w łazience. 5 minut później dostała kolejnego sms-a od Kamila, ktory poprosił ją o chodzenie. Poczuła motylki w brzuchu, od razu się zgodziła. Oboje byli szczęśliwi, dopóki nie zabrano jej telefonu. Kilka dni później weszła na gadu gadu by do niego napisać, lecz okazało się, że chłopak znalazł sobie inną dziewczynę o imieniu Julia. Kazał jej odejść i nie wtrącać sie w jego sprawy. Kontakt im sie urwał  już nie rozmawiali więcej ze sobą..

Telefon


Drugi dzień

Do Martyny przyjechała koleżanka Ania o dwa lata młodsza od niej. Niestety Martyna była zajęta siedzeniem na komunikatorze i pisaniem z Kamilem. Dziewczyna chciała od niego numer do telefonu komórkowego lecz Kamil się wahał nad tym czy jej dać czy też nie. W końcu chłopak musiał już wyjść, ponieważ jego brat chciał wejść na komputer, a mieli tylko jeden na spółkę.Chłopiec zdecydował się w końcu by dać jej ten numer, mówiąc jej by zadzwoniła do niego za 10 minut. Dziewczyna z uśmiechem na twarzy szybko sięgnęła po komórkę i wpisała podany przez niego numer nie mogąc się już doczekać kiedy usłyszy jego głos. Po chwili zauważyła wyskakujące okienko z wiadomością od Kamila.
Kamil: albo teraz szybko zadzwoń, bo muszę bratu potem dać telefon bo chce do swojej dziewczyny zadzwonić.
Martyna: teraz? nie mogę za około 15 minut? bo jest tutaj ciocia z wujkiem.
Kamil: teraz, szybko!
Dziewczyna nie wiedząc co robić szybko wybiegła z domu na zewnątrz, pobiegła do huśtawki, która znajdowała się za domem. Ania widząc co robi Martyna poszła i usiadła wraz z nią. Martyna szybko wybrała numer do niego i przycisnęła guzik z zieloną słuchawką. Mijała sekunda za sekundą, serce szybko biło, ciśnienie wzrastało, nie wiedziała jak ma zacząć. Ktoś odebrał, dziewczyna nic nie słyszała, zaczęła pytać czy ktoś tam jest. Chwilę później chłopak się odezwał, mówiąc że jest.
Kamil: Cześć jestem Kamil i jestem z Białystoku. A Ty?
Martyna: No hej, a ja jestem Martyna i jestem z Krakowa. Przecież znasz moje imię, więc po co sie pytasz?

Kamil: Rozkręcam rozmowe haha
Martyna: Przecież mówiłeś, że jesteś z Warszawy. A teraz z Białystoku?

Kamil: No wiesz, podróżuje po Polsce hahaha
Martyna: To fajnie masz haha.
Kamil: Dobra spadam, bo bratu daje. Chodź na gadu.
Martyna: Ok.

Oboje się rozłączyli. Dziewczyna wróciła do pokoju by pogadać jeszcze z chłopakiem. Oczywiście Ania słysząc całą rozmowę wróciła z nią. Martyna włączyła czat ,widząc że Kamil też wszedł, czekała na niego aż pierwszy napisze. Nie czekała długo, ponieważ minutę później napisał do niej.
Kamil: Masz fajny głos.
Martyna: a Ty dziwny
Kamil: hahaha, też dziękuję.

Martyna: Ale podróżujesz, zazdroszcze.
Kamil: Wiem, moim marzeniem jest zamieszkać kiedyś w Zakopanym.
Martyna: Kto wie, może się spełni.
Kamil: Oby :) Muszę zwijać, idę na deske z kumplami. Do jutra, trzymaj się młoda!
Martyna: Ok, pa.
Status "dostępny" zmienił się na "niedostępny". Dziewczyna również sie wylogowała mając nadzieje , że jutro jeszcze pogadają..

piątek, 27 czerwca 2014

Internet


Pierwszy dzień
Był poranek, nie wiedząc która godzina wstała i poszła do łazienki. Ciągle spoglądała na lustro myjąc zęby, lecz jedynie co widziała to siebie. Gdy wyszła z łazienki poszła do pokoju, włączyła laptopa i zalogowała się na portal. Martyna nie wiedząc co robić kliknęła "szukaj", po czym wyskoczyła jej pełna lista mężczyzn z różnych miast w wieku 15-18. Klikała i klikała, 1 strona, 2, 3.. Nagle, pewien chłopak wpadł w jej oko, 16 letni skejt z Warszawy, chłopak wyglądał tak jak ona chciała. Brunet z grzywką, wysoki, jeździł na bmx'ie oraz deskorolce. Weszła w jego profil i napisała do niego pierwsza wiadomość. Po chwili dostała odpowiedź od niego, bardzo się ucieszyła. Oboje spędzili na pisaniu ze sobą od rana do wieczora, wymienili się również numerami gadu-gadu. Przeszli z portalu na komunikator. Każda godzina mijała jak minuta, za nim się obejrzeli była już noc.
Kamil: Podoba Ci się jakiś chłopak?
Martyna: Tak, a Tobie jakaś dziewczyna?
Kamil: Tak.
Martyna: A jaka?

Kamil: Podoba mi się taka Ewelina i Ty.
Martyna: To wybierz jedną z nich..
Kamil: Nie mogę, obie mi się bardzo podobacie.

Wysłał jej zdjęcie Eweliny, pytając się jaka ona jest według niej. Ona patrząc cały czas na jej zdjęcie, zauważyła w jej oczach coś dziwnego. Napisała mu, że lepiej by z nią nie chodził, ponieważ widać że będzie go okłamywać ciągle. Chłopak powiedział Martynie prawdę o Ewelinie. Że był z nią kilka razy i że to jego przyjaciółka z dzieciństwa, która mieszka naprzeciwko niego. Kamil podał Martynie jej numer gadu by do niej napisała. Dziewczyny się się poznały i znalazły wspólny temat. Niestety Kamil musiał je zostawić, bo koledzy go wzywali. Dwie godziny później Ewelina zobaczyła przez okno, że pewna dziewczyna się dobiera do Kamila przed blokiem. Chciała go pocałować. W środku Martyny wszystko się gotowało, ale Ewelina musiała ją zostawić by rozdzielić tych dwoje osób na dole. Kilkanaście minut później dziewczyna wróciła. Znowu pisały ze sobą. Po chwili na komunikator wszedł Kamil, obie dziewczyny zauważyły status "dostępny". Martyna widząc to od razu do niego napisała. Chłopak był zdenerwowany na nie, lecz Martyna chciała go uspokoić. Nie wiedząc jakim cudem, udało jej się! Dziewczyna przesiedziała na pisaniu z Kamilem bardzo dużo czasu, dzięki czemu później tych dwoje osób się zbliżyło do siebie i byli już parą mimo że wcale ją nie poprosił. Martyna była bardzo szczęśliwa, wiedziała że to jest ten jedyny lecz nie wiedziała w co się pakuje..